
Technika planowania premortem nie tylko identyfikuje ryzyka. Zmienia sposób, w jaki ludzie w organizacji rozmawiają o problemach. Badania jednoznacznie potwierdzają skuteczność metody premortem. Sesja premortem może zwiększyć liczbę wychwyconych punktów krytycznych w projekcie nawet o 40 procent w porównaniu z klasyczną analizą ryzyka – wynika z badań. Na czym polega i jak stosować metodę premortem?
Sala konferencyjna w siedzibie jednej z firm z listy Fortune 50. Na stole lądują wydruki planu – miliardowy projekt z zakresu zrównoważonego rozwoju. Atmosfera jak przed startem rakiety w kosmos. Wtedy prowadzący sesję mówi: „Wyobraźmy sobie, że ten projekt właśnie spektakularnie się zawalił. Co poszło nie tak?”. Cisza. Nagle odzywa się dyrektor odpowiedzialny za jeden z kluczowych obszarów: „Prezes odszedł. Nowy zarząd nie miał w tym interesu. Poparcie zniknęło”. Nikt wcześniej o tym nie wspomniał – bo było to „zbyt polityczne”. Premortem pozwoliło wprowadzić zabezpieczenia, które ochroniły projekt przed takim scenariuszem.
Autopsja przed śmiercią projektu
Ten przykład pokazuje, jak metoda premortem potrafi odblokować rozmowy o ryzykach, które w normalnych warunkach nigdy nie wyszłyby na światło dzienne. To zupełnie inna metoda niż popularna technika analizy SWOT. W medycynie sekcja zwłok – postmortem – pozwala ustalić przyczynę śmierci pacjenta, choć nieboszczykowi już to nie pomoże. W biznesie premortem jest odwróceniem tej logiki. To „autopsja” projektu zanim ruszy. Wyobrażenie sobie, że wszystko poszło źle, i próba zidentyfikowania przyczyn tej porażki. Różni się od klasycznej analizy ryzyka tym, że nie pytamy „co może pójść źle”, ale zakładamy, że katastrofa już nastąpiła. W premortem uznajemy: „Wszystko już poszło źle. Dlaczego?”. Ten niuans zmienia dynamikę dyskusji. Taka zmiana perspektywy sprawia, że uczestnicy czują się swobodniej, by mówić o problemach, które mogłyby zostać uznane za niewygodne lub „niemile widziane” w standardowej rozmowie o projekcie. Ludzie przestają się autocenzurować, bo nie krytykują bieżącego planu, tylko „analizują historię”.
Technika premortem przekłada się na wyniki biznesowe
Efektywność tego podejścia potwierdzają badania. W 2019 roku profesorowie Jeffrey Schmidt, Krishnan Sarangee i Mitzi Montoya opublikowali w Journal of Product Innovation Management wyniki eksperymentu przeprowadzonego w 48 zespołach projektujących nowe produkty. Okazało się, że grupy korzystające z premortem generowały istotnie więcej realistycznych scenariuszy ryzyka, a ich prototypy uzyskiwały o 18 procent wyższe oceny gotowości rynkowej niż zespoły stosujące standardowe procedury. Oznacza to, że premortem nie tylko odkrywa potencjalne problemy, ale przekłada się to na jakość efektów końcowych.
Perspektywiczny wgląd w przeszłość
Ta przewaga nie jest przypadkowa. Psychologowie nazywają mechanizm stojący za premortem prospective hindsight, czyli „perspektywiczny wgląd w przeszłość”. Badania Deborah Mitchell, Jaya Russo i Nancy Pennington już wcześniej wykazały, że wyobrażenie sobie, iż zdarzenie już miało miejsce, zwiększa trafność identyfikacji jego potencjalnych przyczyn nawet o 30 procent. Najnowsze prace Gary’ego Kleina – psychologa kognitywnego, który popularyzował tę metodę – pokazują, że w warunkach korporacyjnych działa to szczególnie dobrze w projektach złożonych, obarczonych dużą niepewnością.
Premortem ogranicza organizacyjną ciszę
Warto przy tym zwrócić uwagę na inny aspekt, który dostrzegli Elizabeth Morrison i Frances Milliken z Academy of Management Perspectives w 2020 roku. W swoich badaniach zauważyły, że premortem ogranicza tzw. „organizacyjną ciszę” – zjawisko, w którym pracownicy milczą, bo obawiają się konsekwencji ujawnienia problemów. Scenariusz porażki daje formalną przestrzeń do mówienia o rzeczach niewygodnych, a nawet politycznie ryzykownych, bez obawy o negatywną ocenę. To tłumaczy, dlaczego w opisanym na początku przypadku dyrektor był w stanie otwarcie powiedzieć, że zmiana w fotelu prezesa może pogrążyć projekt.
Skuteczność premortem w startupach
Podobne wnioski płyną z badań Alessandra Galasso i Hong Luo, opublikowanych w Management Science w 2017 roku. Analizując startupy technologiczne, wykazali oni, że wprowadzenie sesji premortem zwiększało liczbę zidentyfikowanych punktów krytycznych o 30–40 procent w porównaniu z klasyczną analizą ryzyka. Co więcej, firmy te szybciej decydowały się na korekty strategii, dzięki czemu unikały eskalowania kosztów źle zaprojektowanych rozwiązań.
Nie chodzi tylko o liczby. Praktyczne przykłady pokazują, jak premortem zmienia losy projektów. W Lockheed Martin podczas analizy projektu IT dla planowania misji powietrznych ujawniono, że kluczowy algorytm nie zmieści się na laptopach używanych w terenie, co w praktyce uniemożliwiłoby szybkie obliczenia w warunkach operacyjnych. W normalnych okolicznościach inżynier odpowiedzialny za ten moduł prawdopodobnie by się nie odezwał – uznając, że nie powinien kwestionować całego planu. Jednak w scenariuszu porażki miał wręcz obowiązek to powiedzieć. Problem rozwiązano, stosując zoptymalizowaną wersję algorytmu, a projekt zakończył się sukcesem.
Technika premortem krok po kroku
Sama procedura premortem jest zaskakująco prosta. Zaczyna się od briefingu, podczas którego zespół poznaje plan projektu. Następnie lider ogłasza: „Minęło sześć miesięcy. Projekt zakończył się spektakularnym fiaskiem”. Uczestnicy w ciszy zapisują wszystkie powody tej porażki, bez autocenzury. Potem w rundzie dzielą się nimi po kolei, a każde nowe ryzyko trafia na wspólną listę. Na koniec menedżer projektu analizuje zgłoszenia, grupuje je i wprowadza poprawki do strategii.
Daniel Kahneman, nieżyjący już laureat Nagrody Nobla z ekonomii behawioralnej, w rozmowie z Garym Kleinem opublikowanej w American Psychologist w 2021 roku stwierdził, że premortem jest „największym pojedynczym ulepszeniem procesu decyzyjnego, jakie zna”. To mocne słowa kogoś, kto całe życie badał, jak ludzie popełniają błędy poznawcze i jak można ich unikać.
Dla menedżerów to powinien być jasny sygnał. Premortem działa nie tylko dlatego, że ujawnia ryzyka, ale także dlatego, że zmienia kulturę rozmowy o problemach. Zmniejsza presję społeczną, wzmacnia poczucie bezpieczeństwa psychologicznego i tworzy środowisko, w którym nawet niewygodne prawdy mają szansę wybrzmieć. A to może być różnica między projektem, który ląduje w portfolio sukcesów firmy, a tym, który trafia na listę kosztownych porażek.
Checklista: Jak przeprowadzić skuteczne premortem?
1. Przygotuj się
Zbierz wszystkie kluczowe informacje o projekcie: cele, harmonogram, budżet, zasoby.
Upewnij się, że zespół zna plan i jego założenia.
2. Ogłoś „porażkę”
Powiedz: „Wyobraźmy sobie, że minęło X miesięcy i projekt zakończył się spektakularnym fiaskiem”.
Nadaj temu ton realistyczny a nie żartobliwy. Chodzi o uruchomienie wyobraźni, a nie zabawę w największe katastrofy.
3. Indywidualne notatki
Poproś każdego o zapisanie wszystkich możliwych przyczyn tej porażki.
Zachęć, by uwzględniali także te „politycznie niewygodne” lub mało prawdopodobne scenariusze.
4. Runda ujawniania powodów
Każdy uczestnik podaje po jednym powodzie, bez powtarzania tych już wymienionych.
Zapisuj wszystko na wspólnej tablicy lub w dokumencie online.
5. Analiza i priorytetyzacja
Grupuj podobne ryzyka i oceniaj ich prawdopodobieństwo oraz wpływ na projekt.
Zidentyfikuj „punkty krytyczne”, które wymagają natychmiastowej reakcji.
6. Wprowadź zmiany do planu
Zmień harmonogram, procesy, zakres lub zasoby projektu, by zminimalizować kluczowe ryzyka.
Przypisz odpowiedzialność za monitorowanie zagrożeń.
7. Monitoruj w trakcie realizacji
Wróć do listy z premortem podczas przeglądów projektowych.
Sprawdzaj, czy przewidywane ryzyka nie zaczynają się materializować.
Te szkolenia i artykuły mogą Cię zainteresować!
- Bezpieczeństwo psychologiczne
- Budowanie dobrych nawyków zawodowych
- Szkolenia menedżerskie
- Akademia Menedżera
- Szkolenia z rozwoju osobistego
- Szkolenie współpraca w zespole
Paulina Nikolska
Zapytaj o praktyczne szkolenia z wellbeing dla pracowników swojej firmy.
W Delta Training gromadzimy najważniejsze publikacje na świecie dotyczące badań, odkryć i trendów w obszarach miękkich kompetencji, które zwiększają efektywność pracowników. Rzetelne informacje publikowane w czasopismach naukowych są trudne do znalezienia, zrozumienia i często nie zapewniają szybkich, praktycznych wniosków. Jeśli jednak cenieni naukowcy badali problem, który teraz sam próbujesz rozwiązać, to może chciałbyś poznać ich wnioski i rekomendacje przed podjęciem decyzji? Jeśli tak, to zapraszamy do naszego działu „Badań i rozwoju.” Publikujemy informacje tylko z rzetelnych, wyselekcjonowanych źródeł. Wyniki i wnioski z badań i eksperymentów inspirują nas do ulepszania naszych szkoleń biznesowych dla firm, sposobów przekazywania wiedzy i umiejętności uczestnikom naszych szkoleń, tworzenia angażujących ćwiczeń oraz różnorodnych, ciekawych materiałów szkoleniowych.
Kontakt w sprawie szkolenia:
Przeczytaj również
Work-life balance - badania
Jak podejmować lepsze decyzje?
Jak kształtować i zmieniać nawyki?
Jak rozwijać empatię?
Skuteczny sposób na stres w pracy
Sposoby na stres, lęk i zmartwienie
Jak być szczęśliwym w pracy?
Efekt Mandeli: uważaj na fałszywe wspomnienia
Nastawienie na rozwój w praktyce
Samoświadomość wewnętrzna i zewnętrzna
Konflikt w pracy może być dobry
Emotikony w mailach. Czy używać?
Jak zwiększyć siłę swojej perswazji. E-mail czy kontakt twarzą w twarz?
Trening samokontroli - jak ćwiczyć silną wolę?
Mindfulness i metydacja w pracy: tak czy nie?
Skończ z odkładaniem zadań: wykorzystaj efekt Zeigarnik
Jak zyskać pewność siebie?
Zainwestuj we wspomnienia
MAJA WŁOSZCZOWSKA: moja recepta na dobry plan
Dodatkowo w magazynie "Czekadełko":
- Jak podnieść zaangażowanie pracowników.
- Trzy najważniejsze kompetencje dobrego sprzedawcy.
- Jak w kilka minut zyskać pewność siebie.
Sprawdzone, praktyczne i rzetelne informacje.
Ściągnij magazyn "Czekadełko" już teraz.
